Panasonic Lumix TZ300
Firma Panasonic informuje o premierze aparatu kompaktowego Lumix TZ300. Wyposażono go w sensor rozmiaru 1'' oraz obiektyw o 15-krotnym zoomie optycznym.
INFORMACJA PRASOWA
Panasonic wprowadza nowy, kieszonkowy aparat podróżny
z 15-krotnym zoomem LUMIX TZ300
Panasonic z przyjemnością przedstawia nowy model LUMIX TZ300 – kieszonkowy*¹ aparat cyfrowy zaprojektowany z myślą o podróżnikach i codziennych twórcach, którzy oczekują wyjątkowej jakości obrazu w poręcznej formie. Niezależnie od tego, czy fotografujesz odległe zabytki podczas wakacji, uchwycasz tętniące życiem nocne scenerie w zatłoczonym mieście, czy rejestrujesz spontaniczne chwile z przyjaciółmi – ten wszechstronny aparat dostosuje się do każdej sytuacji.
LUMIX TZ300 łączy potężny 15-krotny zoom optyczny z 1-calową matrycą BSI CMOS, aby zapewnić wyraźne, szczegółowe zdjęcia nawet w trudnych warunkach oświetleniowych. Certyfikowany obiektyw LEICA obejmuje zakres ogniskowych 24–360 mm*², umożliwiając uchwycenie wszystkiego – od rozległych pejzaży po odległe obiekty – z zachowaniem doskonałej ostrości. Matryca o wysokiej czułości minimalizuje szumy na zdjęciach nocnych, zachowując naturalną jasność i drobne detale na poziomie około 20,1 megapiksela.
![]() |
W przypadku kreatywnego fotografowania z bliska model TZ300 oferuje funkcję AF Macro, która pozwala ustawić ostrość już z odległości 3 cm. Małe obiekty – od delikatnych kwiatów po codzienne drobiazgi – mogą być uchwycone z wyjątkową ostrością. Pomimo zaawansowanych możliwości, kompaktowy korpus aparatu z łatwością mieści się w kieszeni lub torbie, co czyni go idealnym do codziennego noszenia i podróżowania.
Model TZ300 oferuje zapis wideo w jakości 4K przy 3840 × 2160, zapewniając realistyczne detale w ujęciach z podróży oraz dynamicznych scenach. Nagrywanie w FHD z dużą prędkością 120 kl./s umożliwia płynne odtwarzanie w zwolnionym tempie, natomiast funkcja 4K PHOTO rejestruje chwile z szybkością 30 klatek na sekundę, pozwalając wybrać idealne ujęcie.
Aby zapewnić stabilne, pozbawione rozmyć zdjęcia, technologia POWER O.I.S. skutecznie kompensuje drgania aparatu przy fotografowaniu z teleobiektywem lub w słabym oświetleniu. Podczas filmowania w trakcie chodzenia, 5-osiowy HYBRID O.I.S.+ zapewnia płynne i stabilne nagrania wideo.
Szeroka gama 22 kreatywnych filtrów pozwala użytkownikom dostosować wygląd zdjęć do własnego stylu. Wbudowana lampa błyskowa zapewnia jasne, wyraźne rezultaty nawet w ciemnych warunkach, takich jak przyjęcia w pomieszczeniach czy nocne portrety.
Dzięki łączności Bluetooth® oraz przesyłaniu obrazów przez Wi-Fi® za pomocą aplikacji Panasonic Image App udostępnianie zdjęć i filmów z modelu TZ300 jest szybkie i wygodne. Ładowanie przez USB Type-C®*³ zapewnia dodatkową elastyczność, umożliwiając zasilanie aparatu w podróży przy użyciu zasilaczy sieciowych, komputerów PC lub przenośnych powerbanków.
![]() |
LUMIX TZ300 trafi do Europy w kolorze czarnym (DC-TZ300E-K) oraz szarym (DC-TZ300E-S) na początku maja.
Wysoka jakość obrazu
- 1-calowa matryca BSI CMOS o rozdzielczości 20,1 MP rejestruje jasne, szczegółowe zdjęcia z minimalnym poziomem szumu – nawet w słabym oświetleniu
- Certyfikowany przez LEICA obiektyw z 15× zoomem optycznym 24–360 mm*² zapewnia wyraźne rezultaty – od szerokich krajobrazów po odległe obiekty
- AF Macro umożliwia wykonywanie zdjęć z odległości 3 cm, idealne do fotografowania małych przedmiotów i codziennych odkryć
Niezawodność
- Nagrywanie wideo 4K (3840×2160) rejestruje sceny z podróży z realistyczną szczegółowością
- Wysokiej jakości nagrania w FHD 120 fps pozwalają uzyskać płynne materiały w zwolnionym tempie
- Funkcja 4K PHOTO wykonuje serie zdjęć z prędkością 30 kl./s, umożliwiając wybranie i zapisanie idealnego momentu
- 22 kreatywne filtry oferują szeroki wybór efektów w aparacie, dopasowanych do Twojego stylu fotografowania
Wydajna praca foto i wideo
- POWER O.I.S. minimalizuje rozmycia podczas fotografowania z ręki, zwłaszcza przy teleobiektywie lub słabym oświetleniu
- 5-osiowy HYBRID O.I.S.+ zapewnia płynne i stabilne nagrania podczas chodzenia
Inteligentna łączność i wygoda
- Połącz się ze smartfonem przez Bluetooth® i przesyłaj zdjęcia przez Wi-Fi® za pomocą aplikacji Panasonic Image App
- Ładowanie przez USB Type-C®*³ z zasilaczy sieciowych, komputerów lub powerbanków zapewnia wygodne zasilanie w podróży
- Kompaktowa, kieszonkowa1 konstrukcja sprawia, że aparat idealnie nadaje się do podróży i codziennego noszenia
![]() |
*1 Około 111,2 (S) × 66,4 (W) × 45,2 (G) mm. Wymiary nie obejmują wystających elementów.
*2 Odpowiednik dla aparatu 35 mm: 24–360 mm
*3 Zasilanie nie jest dostępne.
・Leica jest zastrzeżonym znakiem towarowym Leica Microsystems IR GmbH.
・Słowny znak towarowy i logotypy Bluetooth® są zastrzeżonymi znakami towarowymi należącymi do Bluetooth SIG, Inc., a wszelkie użycie tych znaków przez Panasonic Holdings Corporation odbywa się na podstawie licencji. Pozostałe znaki towarowe i nazwy handlowe należą do ich właścicieli.
・„Wi-Fi®” jest zastrzeżonym znakiem towarowym Wi-Fi Alliance®.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.














Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Za oceanem 900$
Różnice w porównaniu z TZ200 zasadniczo podobno są dwie: zmieniono port USB na USB-C z możliwością ładowania baterii oraz usunięto wizjer elektroniczny.
EDIT: jest jeszcze nowsza wersja Bluetooth i wyższa rozdzielczość ekranu (1.84 mln punktów zamiast 1.24 mln)
> Różnice w porównaniu z TZ200 zasadniczo podobno są dwie: zmieniono port USB na USB-C
zewnętrzne różnice, to faktycznie tylko takie, natomiast trudno sobie wyobrazić, żeby "wnętrzności" po 8 latach były takie same, podobnie może być z softem.
co ciekawe, w ofercie firmy jest podobny aparacik z oznaczeniem TZ-99E-K, za jedyne 2,2 tys. PLN, z jeszcze mniejszą matrycą ale imponującym zoomem; i on też utracił wizjer - jest odchudzonym o ten element powtórzeniem poprzednika (TZ-90); widać z powyższego, że mamy do czynienia z utrwaloną już od jakiegoś czasu strategią firmy.
No to pora teraz na LX100 III z USB-C i bez wizjera. Oczywiście drożej od poprzedników.
Szkoda, że nie zrobili G100 mark II.
Następca LX100II już dawno się ukazał pod nazwą D-Lux 8. Nowy aparat jest droższy od poprzednika mimo straty wizjera? Amerykańskie internety wyliczają, że w celu uzyskania w lutym 2026 tej samej siły nabywczej jak w lutym 2018 to w miejsce 799 USD należy wyłożyć 1.048 USD.
link
Anyway.
TZ300 bez gibanego ekranu to jednak słaby pomysł.
Przy okazji premiery tegoż warto spojrzeć w sekcję komentarzy testu TZ200 sprzed 7,5 roku. Polecam!
link
Tak jakby ocenić postęp w kompaktach po 8 latach
na podstawie zmian w TZ300 w porównaniu z TZ200
.....
Pop5rzez utratę wizjera to on według mnie wiele utracił. Po ośmiu latach na pewno będzie zmodyfikowany soft oraz wiele elementów konstrukcyjnych. Również brak odchylanego ekranu jest w/g mnie wadą.
Zdecydowanie popieram - brak wizjera zabiera podstawową użyteczność aparatu jako takiego i traci swoją przewagę nad smartfonem - resztę i tak już obrabia AI...
AI to najlepiej sobie z tym zoomem radzi🥶
Smarkfony już mają analogowo-cyfrowe (mikro)zoomy. A reszta - AI :-)
Po co te zoomy, po co ta fatyga, dokręcania jakichś przedziwnych świeczek? AI zrobi wszystko. Po co duże matryce po tymi 'obiektywami'? AI zrobi wszystko.
Wielkie brawa dla firmy Panasonic za znakomitą reklamę aparatu: odcięta lewa dłoń trzymająca aparat na tle wygenerowanego cyfrowo osobnika o proporcjach ciała w sam raz z horroru o mutantach z kosmosu.
Rzeczywiście, montaż - rewelacja. Beetlejuice, beetlejuice, beetlejuice !
Gość wygląda, jakby chciał się pochwalić nowym aparatem żulowi leżącemu przy krawężniku (albo nie wie, jak zrobić zdjęcie). Tragikomedia.
@JdG
"zewnętrzne różnice, to faktycznie tylko takie, natomiast trudno sobie wyobrazić, żeby "wnętrzności" po 8 latach były takie same"
Bo? Tam komponenty są takie same, nie zmieniło się praktycznie nic, pomijając wyciepanie wizjera i inny ekran. Stara matryca, archaiczne tryby wideo, archaiczny AF, nawet usb, mimo że zmienione na usb-c, to na starym kontrolerze w standardzie 2.0.
Panas uznal, ze skoro mamy boom na kompakty, to sie sprzeda cokolwiek
Dyktat ksiegowosci nad inzynieria
Dyktat księgowości nad inżynierą? Witamy w świecie gospodarki kapitalistycznej, gdzie liczy się wynik finansowy (na koniec roku finansowego) oraz ilość sprzedanych sztuk.
BTW - TZ300 nie ma konkurencji na rynku i może być takim jakim jest. Gdyby miał konkurencję, to ziomeczki z Panasonika zastosowaliby inne podzespoły.
Tak wiem ze sprzet ma sie sprzedawac (niesamowite co nie, dzieki za oswiecenie mnie w temacie), ale jak sie podchodzi do tematu asekurancko i slucha tylko smutnych, zaawansowanych wiekiem panow od excela, to ostatecznie stajesz sie marka dla tychze
A przeciez w nasyconym do granic rynku marketing i brand image to podstawa
No ale pewnie Panas wie lepiej, tak jak wczesniej Pentax wiedzial lepiej
> Bo? Tam komponenty są takie same, nie zmieniło się praktycznie nic, pomijając wyciepanie wizjera i inny ekran. [lord13]
zmiany, które sam wymieniłeś, są akurat całkiem spore, także licząc w centymetrach^2, zatem zmieniło się całkiem sporo, nawet na zewnątrz;
> Stara matryca, archaiczne tryby wideo, archaiczny AF, nawet usb, mimo że zmienione na usb-c, to na starym kontrolerze w standardzie 2.0.[lord13]
rozbierałeś ten przyrząd? ciekawe, przecież dopiero wczoraj miał premierę, jeszcze nie ma go w sprzedaży; a może jesteś jasnowidzem?
zaś kontroler USB w wersji 2 jest dość stary, ale jary (JPEG jest jeszcze starszy, np. nie wspominając o innych używanych technologiach); skoro jest stosowany to trzeba przyjąć, że ma swoje zalety, np. wydajność wcale nie tak małą - 480 Mb/s (OIDP), do wielu zastosowań wystarczającą a nawet przesadną; także wartości prądu, jakie obsługuje mogą być zaletą, bo są mniejsze i generują mniejsze ciepło.
Co do wizjera, to ten z Panasonica nie był zbyt dobry (choć może tani), zatem może po prostu przestano go produkować a firma z oszczędności nie zadbała o nowy; Leica np. w swoim wariancie panasonikowego kompakta (Leica D-Lux, czy, coś takiego) zastosowała całkiem nowy EVF, taki, jakich używają inni.
'jak sie podchodzi do tematu asekurancko i slucha tylko smutnych, zaawansowanych wiekiem panow od excela, to ostatecznie stajesz sie marka dla tychze'
Biorąc pod uwagę nieistniejący od kilkunastu (?) lat przyrost naturalny, to osoby o zaawansowanym wieku są cenną grupą docelową, tym bardziej, że w przypadku TZ300 raczej nie można się spodziewać sprzedaży powyżej 500k rocznie, a tak niewielką grupę zainteresowanych można znaleźć w każdej grupie wiekowej.
To tyle zgryźliwości.
Z reklam produktu i z charakteru zamieszczonych zdjęć nie można uznać, że grupą docelową są ludzie starsi.
'pewnie Panas wie lepiej,'
Skądże! Lepiej wiedzą jedynie forumowicze Optycznych.
'brand image to podstawa'
Wziąłeś pod uwagę, że obecni nabywcy TZ300 mogą być na tyle młodzi, że czas premiery TZ200 przypadał na czasy dla nich prehistoryczne, a motywacją nie jest wizjer, lecz zoom?
Brak konkurencji, brak konkurencji...
Jestem fanem kompaktów z matrycą 1 cal (lub większą) Jednak po nabyciu Sony RX100 w wersji pierwszej stwierdziłem, że użytkowanie aparatu bez wizjera i bez ruchomego ekranu jest jednak upierdliwe zbyt często by to ignorować. I przydałby się jaśniejszy obiektyw. Niestety w TZ 300 nie znajdę ani jednego ani drugiego. Na szczęście, póki co jest jeszcze wybór. Póki co, rolę kompaktu z dużą matrycą pełni u mnie nieco z musu Sony a5000, który to ruchomy ekranik posiada.
@JarekB to powiadasz że następcą Seata Ibizy jest Volkswagen Polo? Bo to że ta Leica jest mocno oparta na LX100 nie oznacza że jest jego następcą. Tym bardziej że to nie ten sam producent. Mamy inne menu i sterowanie, inne wykonanie i pozycjonowanie na innej "półce cenowej" Czyli mówimy o innym kliencie, o nieco odmiennych preferencjach i z bardziej zasobnym portfelem.
Jarunia uspokoj sie, bo ci zylka peknie. Nie komentowalem tej premiery, bo nie ma co komentowac nawet, ale zmusiles mnie Jarus. Otoz ten aparacik nie ma prawa bytu w dobie smartfonow z 1" matryca... bo ma zoom x15? wow! Oppo find X9 Ultra, bedzie mial x10 optyczny zoom, a jak sobie dokupisz obiektyw, to nawet x30, ale x10 wystarczy wiekszosci uzytkownikom, bo to da ekwiwalent 230mm, wiec w zupelnosci wystarczajace wartosci do wszystkich zadan od krajobrazu, przez portret, az po faune. Takze czasy takich gadzetow juz dawno sie skonczyly i naprawde dziwie sie Panasonicowi, ze popelnil taki blad xD Sprzedaz tego bedzie praktycznie zerowa. Nie sluchaja ludu, bo lud sie domaga Lx100 III i Gx8 II, a nie takich pstrykadelek dla wujka Wladka, ktory bedzie robil pamiatki z urodzin do albumu. I nie, D-lux8, to nie jest nastepca LX100 II. Jarus fantazja cie poniosla, poplynales, serio...
Nie wiem co jest następcą Ibizy, bo Polo i Ibiza są produkowane, a to porównanie do Lajki było jednak lekkim żartem, powinieneś to wyczuć. Skoro Ty pozwoliłeś sobie na żart cenowy z przyszłego (?) LX100III, to i ja poczułem się zaproszony ;-)
TZ300 nie jest aparatem dla Ciebie (bo ma bez wizjera i bez gibania), nie jest też dla mnie (bo bez gibania i matryca za mała, no i mam niezbyt intensywnie używanego RX100 m5), ale na tych 2 osobach potencjalna grupa nabywców TZ300 się nie kończy.
@boa ksztusciel
Mocne, aż się zakrztusiłem.
Nie uwierzysz, ale z punktu widzenia producenta pieniądze wujka Władka są podobnie cenne jak każde inne. Pecunia non ... itd.
BTW - trochę jestem rozczarowany, że nie ostrzegłeś Kodaka...
link
@JdG, napisał:
"rozbierałeś ten przyrząd? ciekawe, przecież dopiero wczoraj miał premierę, jeszcze nie ma go w sprzedaży; a może jesteś jasnowidzem? "
@JdG, nie potrafisz przeczytać specyfikacji, za to jesteś kompletnie odporny na wiedzę powszechnie dostępną. Kto się wcześniej bawił w jasnowidza, słowami, że zacytuje:
" natomiast trudno sobie wyobrazić, żeby "wnętrzności" po 8 latach były takie same"
Gdybyś chociaż raz przeczytał specyfikację ze zrozumieniem, nie musiałbyś publicznie robić z siebie ofermy. Przeczytaj sobie specyfikację obu, to przestaniesz być człowiekiem małej wiary.
Dostępne są też, blokowe schematy budowy ale to odradzam, dla kogoś z tak małą wyobraźnią może zostać trauma.
Napisanie: "zaś kontroler USB w wersji 2 jest dość stary, ale jary" pokazuję tylko, że system m43 mocno ukorzenił w Tobie przekonanie, że kosmetyczne zmiany to DUŻE zmiany i tego się trzymaj, bo przynajmniej jest śmiesznie.
@JdG, napisał:
"JPEG jest jeszcze starszy, np. nie wspominając o innych używanych technologiach"
Widzę, że koledzy po fachu kompletnie ignorują bzdury, które naklepiesz, argument godny przekazu z Radia Erewań...... :) gratuluję
Tak na marginesie to bazowy iphone 17 tez ma usb 2.0
To celna uwaga... Sprawdziłem też 2 podstawowe modele chińskich marek wynoszonych tu (przez część towarzystwa) pod niebiosa i - to samo, USB 2.0... To może nie jest tak źle z branżą foto, skoro stosują zasady rynkowe i część modeli pozycjonują na rynku również via standard USB...
> i część modeli pozycjonują na rynku również via standard USB...
część modeli po prostu nie potrzebuje USB3, bo nie przetwarza takich ilości danych, żeby tego używać;
USB3 - jak wszystko w naturze i kulturze - ma swoje plusy i minusy; stworzono ten standard dla plusów (wydajność etc.), ale jak ktoś kiedyś dotknął wtyczki takiego urządzenia po pracy to pewnie poczuł jakie są jego minusy - emisja ciepła przy pracy jest całkiem spora, bo i moc urządzenia jest większa, co z kolei nie jest obojętne dla baterii.
Co zaś do Lumiksa TZ, to w serwisie PetaPixel jest interesujący materiał dla użytkowników systemu m4/3 - relacja z rozmowy z managerem Panasonica na temat planów firmy w tym zakresie (What Is Panasonic’s Path to Success in Micro Four Thirds?); wynika z tego, że firma świadoma jest atutów swoich sławnych wyrobów, jak np. GM5 i dalej będzie rozwijać linię m4/3, ale jest to jednak nisza w i tak znacznie już pomniejszonym rynku foto, więc zrozumiałe jest, że produkuje więcej dla fufu;
aczkolwiek zupełnie dla mnie nie zrozumiałe jest, dlaczego ostatnim aparatem m4/3 był G97 a nie np. GM5 II, czy choćby jakiś następca GX80;
z materiału wynika też, że sensor używany przez Panasonica, czyli ten o rozdzielczości 25 MPx, to "patent" tej firmy, więc nie należy się go spodziewać w urządzeniach innych firm.
Mamy tu test TZ200, jakby Optyczni zrobili test TZ300 to byśmy mieli dowod' na to czy to kotlet, czy też nastąpił niewidzialny postęp w postaci wymiany na mowa matryce, nowy proces i soft.
@JdG, napisał:
"USB3 - jak wszystko w naturze i kulturze - ma swoje plusy i minusy; stworzono ten standard dla plusów (wydajność etc.), ale jak ktoś kiedyś dotknął wtyczki takiego urządzenia po pracy to pewnie poczuł jakie są jego minusy - emisja ciepła przy pracy jest całkiem spora, bo i moc urządzenia jest większa, co z kolei nie jest obojętne dla baterii."
Miło przeczytać, że wracasz do formy w trolowaniu, bo w końcu jakiś to wynik jest jak chociaż jedna osoba dała się nabrać na ten stek truizmów i bzdur.
Bo zaraz po Tobie jednak znalazł się ktoś kto przeczytał specyfikację obu i łyknął te bzdury.
Reasumując:
plusy:
+ wiekszy transfer/ komunikacja i to wieloparowa
+ symetryczność
+ szybkie ładowanie
+ wielofunkcyjność związana z rozszerzeniem stosowania
+ zdecydowanie większa wytrzymałość w przeliczeniu na cykle
minusy:
- grzanie się przewodu, co prowadzi do efektu cieplarnianego
- większe zużycie ogniwa przy szybkim ładowaniu, nawet do 5% w zależności od modelu w skali żywotności ogniwa i to jest straszne, bo wiadomo, że dla tych 5% lepiej jest ładować ogniwo od 2 do 10 razy dłużej, bo można czas wypełnić modlitwą.
- szybszy transfer danych powoduję, że nie mamy czasu zastanowić się nad sensem życia podczas kopiowania danych
- uniwersalność, kompatybilność oraz dłuższy cykl żywotności powoduję, że dajmy mniej powodów ekologom do protestów, no i zmniejsza się prawdopodobieństwo, że jakiś żółw połknie resztki tego przewodu i się zadławi.
Bo nie oszukujmy się ale żywotność ~max. 3 tys. vs. 10 tys. to jest różnica.
@JdG, cieszę się, że wracasz do formy i że są jeszcze naiwni, którzy zamiast przeczytać specki obu wolą spijać nektar z twojego trolowania.
@JdG
"jak ktoś kiedyś dotknął wtyczki takiego urządzenia po pracy to pewnie poczuł jakie są jego minusy - emisja ciepła przy pracy jest całkiem spora, bo i moc urządzenia jest większa, co z kolei nie jest obojętne dla baterii."
Jak zwykle bzdury opowiadasz. Nie odróżniasz standardu komunikacji od standardu zasilania (usb power delivery). To czy urządzenie się nagrzewa zależy od mocy ładowania no i architektury urządzenia. Urządzenia z usb 2 również mogą być ładowane dużym prądem i będą się nagrzewać, a np urządzenie z usb 3.x może obsługiwać mniejszą moc ładowania i będzie się cechować mniejszym wydzielaniem ciepła. Ponadto sam standard PD określa maksymalną moc ładowania i nie znaczy, że producent urządzenia nie może jej zredukować.
> Nie odróżniasz standardu komunikacji od standardu zasilania (usb power delivery).[lord13]
pechowo się składa dla kłótliwego trolla, że w specyfikacja USB to zarówno standard komunikacji jak i zasilania, i dla każdej wersji jest on nieco odmienny;
bowiem: "Universal Serial Bus (USB) is an industry standard, developed by USB Implementers Forum (USB-IF), for digital data transmission and power delivery between many types of electronics." (Wikipedia)
a niżej wartości prądu dla różnych wersji:
USB 1.0/1.1 specification, chapter 7.2 Power Distribution and chapter 7.3 Physical Layer : LPD: 0.5 W (5 V, 100 mA), HPD: 2.5 W (5 V, 500 mA)
#(dla USB 2.0 parametry prądu są takie same);
USB 3.0 specification, chapter 11 Interoperability and Power Delivery : LPD: 0.75 W (5 V, 150 mA) HPD: 4.5 W (5 V, 900 mA)
L to pewnie "low" H to "high" (Power Distribution); wzór na moc każdy zna, widać wyraźnie, że nawet stary USB 3 ma moc prawie 2 razy większą niż USB2.
powyższe to dane dla USB3.0 z 2008, dla nowszych parametry prądu ładowania są sporo wyższe.
> Urządzenia z usb 2 również mogą być ładowane dużym prądem i będą się nagrzewać,
ale - jak przypuszcza - tylko pod warunkiem, że zostały zaprojektowane do ładowania tym wyższym prądem; takie trzymające się oryginalnej specyfikacji z ca 2000, raczej się sfajczą;
> a np urządzenie z usb 3.x może obsługiwać mniejszą moc ładowania i będzie się cechować mniejszym wydzielaniem ciepła.
nikt temu nie zaprzecza, jak np. w ogóle odłączysz moc, to będzie wręcz zimne; no, ale jak sobie nieco popracuje przesyłając dane z pełną prędkością, to raczej będzie dość gorące, a i port, np. w aparacie, będzie miał podobną albo i nieco większą temperaturę, zależnie jak sobie radzi z pozbywaniem się ciepła.
@JdG, napisał:
"pechowo się składa dla kłótliwego trolla, że w specyfikacja USB to zarówno standard komunikacji jak i zasilania, i dla każdej wersji jest on nieco odmienny; "
Pechowo się składa, że to własnie on napisał Ci to pierwszy i gdybys nie trzymał głowy pod stołem a czytał literki to byś to zauważył :) No chyba że tradycyjnie doprowadzasz dyskusję do absurdu, po tym jak naklepałeś bzdur.
@JdG, napisał:
"#(dla USB 2.0 parametry prądu są takie same); "
Nie są, co więcej w zależności od budowy zarówno komunikacja jak i maksymalne wartości prądu dla danej wersji złącza są podawane w przedziałach, no i niestety tłuku wyżej podana przez @lorda wartośc dla max pradu podana przez niego np. dla usb 2.0 jest prawidłowa. No a że podał Ci max. wartośc mocy, to nie jego wina, że nie umiesz policzyć jaki to prąd.
To, że TY spotkałeś się z takimi niskimi prądami na USB 2.0 nie znaczy, że to łacze nie ma takiej specyfikacji.
„- jak przypuszcza - tylko pod warunkiem, że zostały zaprojektowane do ładowania tym wyższym prądem; takie trzymające się oryginalnej specyfikacji z ca 2000, raczej się sfajczą;
„
?????? co to znaczy „ca 2000”? Skąd to przekopiowałeś? Chcesz jawnie zasugerować, że zaprojektowane łacze z z roku 2000 nie ma takiej specyfikacji jak podał @lord wyżej? Kłócisz sie teraz z faktami?
„nikt temu nie zaprzecza, jak np. w ogóle odłączysz moc, to będzie wręcz zimne”
W kategorii opowiadania bzdur, jesteś mistrzem świata, przypominam, że wyżej grzanie się uznałeś za wadę. No i jedna uwaga, w okolicach ładowania max mocy dla usb 2.0 ta sama wartość prądu na usb 3.0 (oczywiście na przystosowanym łączu) nie podgrzeje przewodu.
Głupot jakich tu natłukłeś już nie cofniesz. Najlepsza analogia do twojego hamulcowego opowiadania głupot w temacie usb2.0 vs. Usb 3.0 ze starym kontrolerem to jak opowiadać, że przesył prądu przewodami z aluminium jest lepszy niż miedzianymi bo przy grubszym przekroju te pierwsze się nie grzeją.
Gdzie indziej wyleciałbyś za kłócenie się z fizyką, tu naklepiesz truzizmów, żeby przykryć tą blagę i po sprawie.
" przesyłając dane z pełną prędkością, to raczej będzie dość gorące"
Raczej tego nie robiłeś, stąd twoja marna wiedza w tym temacie, zbyt często używasz "raczej".
Żeby uniknąc grzania kopiuj sobie przez usb 2.0 będziesz sobie częsciej wypełniał czas modlitwą a mniej wypisywał bzdur na różnych portalach.
@JdG
"pechowo się składa dla kłótliwego trolla, że w specyfikacja USB to zarówno standard komunikacji jak i zasilania, i dla każdej wersji jest on nieco odmienny"
Pech to jest jak się czyta twoje bajdurzenie. Nadal nie odróżniasz power delivery od standardu komunikacji.
"USB 3.0 specification, chapter 11 Interoperability and Power Delivery : LPD: 0.75 W (5 V, 150 mA) HPD: 4.5 W (5 V, 900 mA)"
Te 500 mA dla 2.0 i 900 mA dla 3.0 to jest maksymalny gwarantowany prąd, jaki port musi dostarczyć podlaczonemu urządzeniu bez obsługi power delivery przy napięciu 5V. Dotyczy to głównie peryferiów typu myszki, dyski itd. I te 4,5 W nie jest problemem, bo od tego się nic nie grzeje. Natomiast przez sam port może płynąć wielokrotnie większy prąd i moc. Standard PD jest niezależny od standardu komunikacji i np. wspomniany w tym wątku iPhone 17 ma usb w standardzie 2.0, ale zasilanie obsługuje w standardzie PD 3.2 i jest ładowany mocą ok. 40 W i nic tam się nie fajczy, a i wydzielanie ciepła nie jest jakoś nadmierne, więc nie opowiadaj bajek, że zastosowanie USB 3 w aparacie powodowałoby jakieś problemy z ciepłem.
Widocznie Olek się grzał więc ktoś myśli że wszystko musi się grzać.
@BlindClick, napisał:
"Widocznie Olek się grzał więc ktoś myśli że wszystko musi się grzać. "
Większość puszek Olka nie ma usb-c więc to raczej udowadnianie, że ten standard jest zbędny i dlatego tam się nic nie grzeje. Taka podprogowa zabawa w trolowanie wszystkiego co jest lepsze.
Z drugiej strony nowości w tej stajni nie jest za wiele więc nie ma o czym pisać.
> Pech to jest jak się czyta twoje bajdurzenie. Nadal nie odróżniasz power delivery od standardu komunikacji. [lord13]
no proszę! kłótliwy "guru" forum Optyczne nie odpuszcza, musi mieć rację, nawet jak nie ma ku temu warunków;
niestety, Twój pech polega nie tylko na tym, że specyfikacja USB to zarówno standard komunikacji jak i zasilania, ale też na tym, ze rzecz nie dotyczy ładowania przez USB, co jest osobnym zagadnieniem (tego dotyczy specyfikacja Power Delivery);
pisałem o prostym fakcie, że maksymalna moc urządzeń wg specyfikacji USB3 jest znacznie większa niż tych wg USB2 - 4,5 W vs. 2,5 W, zatem większa jest też emisja ciepła przy pracy, zwłaszcza z pełną mocą, co pewnie jest podstawą dla decyzji konstruktorów o użyciu konkretnego kontrolera w aparacie;
z jednej strony decydują o tym transfery danych w korpusie, z drugiej inne czynniki, w tym chłodzenie całego urządzenia; tu pewnie każdy wat mocy jest konstrukcyjnym problemem, szczególnie jak korpus ma być jeszcze odpowiednio uszczelniony;
a transfer danych w kontrolerach USB2 jest większości wypadków wystarczający; poza tym, USB2 to nie jest przestarzały interfejs, podobnie jak jeszcze starszy USB 1 jest interfejsem ciągle obowiązującym, najnowszym jest USB4 v. 2.0 (cf. USB - USB4) co nie znaczy, ze nie można użyć USB w wersji 1.1, jak ktoś ma taką potrzebę;
powyższe to rozwinięta wersja mojego krótkiego wpisu z 28 marca 2026, 00:18 w tej sprawie - dla tych, którzy inaczej nie "łapią";
Zaś Power Delivery to rozszerzenie specyfikacji USB, wprowadzone dopiero w 2012 (USB 1.0 to 1996r.), wg. danych Wiki możliwość ładowania przez USB występuje dopiero od 2007 r. (USB Battery Charging Rev. 1.0), co zostało zastąpione przez Power Delivery;
jak wiadomo w aparatach foto, używających własnych konstrukcji baterii, możliwość ładowania przez USB pojawiła się później, np. w aparatach Olympus i OMDS do dziś używa się w zasadzie osobnych ładowarek, wyjąwszy te, które używają USB3.
@JdG
"pisałem o prostym fakcie, że maksymalna moc urządzeń wg specyfikacji USB3 jest znacznie większa niż tych wg USB2 - 4,5 W vs. 2,5 W"
To jest gwarantowana moc dla pasywnych urządzeń peryferyjnych, aby były w stanie działać. I przy tych 4,5 W nie ma żadnych problemów z ciepłem, to są tylko twoje fantasmagorie.
O power delivery pisałem od początku, więc nie wiem po co powtarzasz. A przy okazji, tego Panasonica można ładować przez usb (nie można natomiast zasilać podczas pracy) i gwarantuję ci, że mamy wtedy większy prąd niż 500 mA, co tym bardziej potwierdza iż bzdurzysz z tym, że zastosowanie usb 2.0 to w trosce o wydzielanie ciepła.
> I przy tych 4,5 W nie ma żadnych problemów z ciepłem, to są tylko twoje fantasmagorie.
to spróbuj np. przekopiować z kilkadziesiąt GB na porcie USB3 z pendrive'a, to - jak na koniec wyciągniesz go z tego portu, to dotknąwszy wtyczki poczujesz w czym problem;
swój oryginalny post napisałem w związku z narzekaniem, że urządzenia mają wciąż kontrolery USB2 a nie USB3 i to je pozycjonuje, a USB3 dla wszystkich dotkniętych tym problemem jest najwyraźniej równoznaczne z podążaniem za postępem;
tymczasem jak korpus zaprojektowano na użycie interfejsu USB2, to te 2 W różnicy mogą być czynnikiem uniemożliwiającym przeprojektowanie na bardziej wydajny USB3; aczkolwiek w wypadku aparatów korzystających z magistrali USB2 zwykle nie ma potrzeby użycia bardziej wydajnego wariantu, bo nic w nich i tak nie przemieszcza się z większą szybkością niż ten interfejs oferuje;
> O power delivery pisałem od początku, więc nie wiem po co powtarzasz.
pisałeś nie "o power delivery", tylko o tym, że nie wiem co to jest; ale"power delivery" to Twój problem, bo z moim postem praktycznie nie miało to żadnego związku i dlatego - dla jasności, dla innych - napisałem o co w tym chodzi.
I na tym łopatologicznym wykładzie chciałbym tę dyskusję zakończyć; dla mnie EOT.
@JdG, napisał:
"powyższe to rozwinięta wersja mojego krótkiego wpisu z 28 marca 2026, 00:18 w tej sprawie - dla tych, którzy inaczej nie "łapią";"
Jedynym, który nie łapie jesteś ty. Bo co próbujesz udowodnić, że usb3.0/3.1 jest zbędne, bo po co komu szybki transfer i ładowanie?
Bo w olkach są cały czas te same stare matryce i pliki ważą tyle samo a użytkownicy m43 nie potrzebują szybkiego ładowania? To chcesz udowodnić?
Jeżeli komuś czytającemu te bzdury, które naklepałeś, mogłoby wydawać się, że w miarę postępu dyskusji zaczynasz coś łapać, to twój ostatni post pokazuje, że ciągle nie rozumiesz specyfikacji żadnego z tych łączy.
Coś kopiujesz z netu, coś przepisujesz, po czym w ostatnim poście cytujesz @lord13:
" I przy tych 4,5 W nie ma żadnych problemów z ciepłem, to są tylko twoje fantasmagorie"
Czyli cytujesz wypowiedź dotyczącą mocy 4,5W już nawet obojętnie na jakim łączu a odpisujesz, że usb 3.0 się grzeje kopiując "kilkadziesiąt GB".
Tradycyjnie doprowadzasz dyskusję do absurdu, to się nazywa trolowanie :)