Uwierzytelnianie filmów w korpusach Sony
Sony informuje, że funkcja Camera Verify, będąca częścią rozwiązania Camera Authenticity Solution, umożliwia teraz udostępnianie informacji o autentyczności nie tylko zdjęć, ale również materiałów wideo.
INFORMACJA PRASOWA
Rozszerzenie funkcji Camera Verify o obsługę materiałów wideo
Sony informuje, że funkcja Camera Verify (beta), będąca częścią rozwiązania Camera Authenticity Solution dostępnego dla serwisów informacyjnych, umożliwia teraz zewnętrzne udostępnianie informacji o autentyczności nie tylko zdjęć, ale również materiałów wideo za pośrednictwem dedykowanego adresu URL. Obsługę wideo zyskał także pakiet Image Verification Pre-Check Software Development Kit (SDK), który można integrować z własnymi systemami serwisów informacyjnych.
Rozszerzając usługi weryfikacji autentyczności i udostępniania informacji o niej — zarówno w odniesieniu do zdjęć, jak i materiałów wideo — Sony chce wspierać serwisy informacyjne w sprawnym przekazywaniu treści o potwierdzonej autentyczności.
Camera Verify (wersja beta) obsługuje teraz materiały wideo
Camera Verify to funkcja, która pozwala udostępniać wyniki weryfikacji z serwisu Image Validation za pomocą dedykowanego adresu URL. Serwisy informacyjne mogą wykorzystywać ten link do przekazywania informacji o autentyczności treści za pośrednictwem własnych kanałów. Dzięki obsłudze materiałów wideo możliwe jest teraz zewnętrzne udostępnianie informacji o autentyczności zarówno wideo, jak i zdjęć.
Najważniejsze wyniki weryfikacji dostępne w Camera Verify:
- potwierdzenie, że zdjęcia lub filmy zostały zarejestrowane aparatem lub kamerą, z użyciem podpisów cyfrowych zgodnych ze standardem C2PA (Coalition for Content Provenance and Authenticity)
- prezentacja daty i godziny rejestracji filmu lub fotografii oraz wyników weryfikacji autentyczności
- potwierdzenie, że sfotografowano rzeczywisty obiekt, poprzez wykrywanie informacji o głębi 3D
Przykładowy link Camera Verify (Beta)
![]() |
Pakiet SDK Image Validation Pre-check
obsługuje teraz także materiały wideo
Image Verification Pre-Check SDK to zestaw narzędzi programistycznych umożliwiający sprawdzenie w środowisku lokalnym, czy dana treść zawiera podpis kamery. Po zintegrowaniu tego pakietu z własnymi systemami serwisy informacyjne mogą weryfikować, czy zdjęcia i materiały wideo zawierają podpis kamery, bez zmiany dotychczasowych procesów pracy. Ułatwia to sortowanie treści i wspiera sprawniejszą obsługę materiałów.
Urządzenia Sony obsługujące zapis informacji o autentyczności dla materiałów wideo:
- Aparaty z wymienną optyką: Alpha 1 II, Alpha 1, Alpha 9 III, Alpha 7R V, Alpha 7S III, Alpha 7 IV
* Alpha 7 V: obsługa planowana od maja 2026 r. lub później. Najnowsze informacje o zgodności dostępne są na stronie Aktualizacja wewnętrznego oprogramowania ILCE-7M5 | Sony
- Kamery z linii Cinema Line: FX3, FX30
- Kamkorder XDCAM na karty pamięci: PXW-Z300
* Kamkorder PXW-Z300 nie obsługuje wykrywania informacji o głębi 3D
Więcej informacji o rozwiązaniu Sony Camera Authenticity Solution można znaleźć na stronie: Camera Authenticity Solution | Sony
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.












Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
"potwierdzenie, że sfotografowano rzeczywisty obiekt, poprzez wykrywanie informacji o głębi 3D."
O! Znakomity pomysł!
A czy Panasonic z DFD też już ma to obadane?
Pieczęć winiety -piętno bezlusterkowców FF Sony
to niewystarczające uwierzytelnianie?
BlindClick: "A czy Panasonic z DFD też już ma to obadane?"
Też mi przeszło przez myśl to pytanie - i myślę, że do społu z obiektywami Panasonica dałoby się.
PS
Myślę, że poważni dokumentaliści i reporterzy (i ich agencje) sprzętu innego niż z C2PA kupować już nie powinni.
ciekawe czy łatwiejsze okaże się fotografowanie ekranu wyświetlającego obraz 3d czy hakowanie firmware aparatu
@PDamian, czy Sony zam*rdowało Ci rodziców, zgw*łciło siostrę, a dom spaliło, że masz taką traumę? Dla kolegi pytam...
"Pieczęć winiety", haha, dobre to :)
Tylko ze to się tyczy obiektywów a nie matrycy.
Może PDamian chce dołączyć do teamu Sony ale Go niechacą więc płacze, a my musimy tego słuchać...
"Myślę, że poważni dokumentaliści i reporterzy (i ich agencje) sprzętu innego niż z C2PA kupować już nie powinni"
Ja juz nie wierzę w to, kiedyś były inicjatywy by podpisywać cyfrowe aparaty jak wyszły i to nie przeszło, a teraz AI już jest tak potężna że wszystko co oglądam to częściowo zakładam że jest manipulacją.
A jak podpiszemy 5% zdjęć to i tak brak kar za natłok manipulacji to ukryje.
mig-37 +5pkt hahahaha.
Blind: "Ja już nie wierzę w to, kiedyś były inicjatywy by podpisywać cyfrowe aparaty"
Ale to nie jest kwestia wiary tylko wyboru:
A. cenię sam siebie, swój czas i swoich bliskich i nie oglądam 95% tego, co przychodzi
albo
B. nie chce mi się/nie umiem odróżniać oszustw od poświadczonych treści.
Ale że B nie wiąże się (zwykle) z natychmiastową/dotkliwą karą/stratą, to... skoro nie boli (a nawet "przyjemnie" zobaczyć fejka z kimś, za kim nie przepadamy ;)?
PS
Kiedyś takich możliwości tworzenia sztucznie spójnych zdjęć, czy filmów nie było, stąd potrzeba podpisu nie była aż tak istotna.
A sam podpis C2PA jest tak samo bezpieczny jak ten w dowodzie, czy w banku. Więc raczej wiarygodny - choć jako się rzekło - to nie jest kwestia wiary! ;)
Kiedyś komuniści wytwarzali problemy, a następnie dzielnie je rozwiązywali. Teraz już cała ludzkość ?
sektoid: "Kiedyś komuniści wytwarzali problemy, a następnie dzielnie je rozwiązywali. Teraz już cała ludzkość ?"
Tak.
A wszystko dlatego, że w świecie cyfrowym (prawie) nie obowiązują klasyczne zasady zachowania (masy, energii, etc.), więc tworzenie fikcji i jej rozpowszechnianie jest bardzo tanie.
W starożytnej Grecji Sofokles musiał oczywiście wymyślić Antygonę, ale żeby ją wystawić, musiał ktoś wybudować mu amfiteatr. No i zaraz po zakończeniu przedstawienia, w klasycznym wówczas jednym miejscu i czasie, Antygona "znikała".
Stopniowo, z nadejściem filmu, wideo, kart pamięci techniczny problem reinkarnacji Antygony przestawał być istotny (skoro raz zarejestrowana, mogła być replikowana w milionach kopii), a światłowód konieczność kopiowania i lokalnego przechowywania filmów też w końcu usunął.
Nadal jednak musiała się zebrać ekipa aktorów (i ich agentów), scenarzystów (i ich agentów), reżyserów (i ich agentów), pracowników planu filmowego (i ich agentów) i specjalsów od VFX w (mniej więcej) jednym miejscu i (z grubsza) czasie, żeby ową oryginalną Antygonę nakręcić.
Teraz już nie musi - Sofokles mógłby wrzucić swój dramat do laptopa, wskazać, np., że Antygonę ma zagrać Nikostrata, Hajmona Jofon, a Perykles - jako kolega z wojska - Kreona. I po ok. $300 czasu (w końcu czas to pieniądz!) dostałby swoje dzieło w 8K/60fps na 16 bitach po gradingu - i na dodatek, jak na wiekopomne dzieło przystało, w proporcjach 2.78:1 [ link ] + jeszcze jakieś pięć-sześć godzin "director's cuts" i 10 godzin z "bloopers", bo niektóre prompty trzeba było poprawić...
@Bahrd. Te współczesne dzieła to tandeta. Widocznie jest wysokie zapotrzebowanie na tandetę. Kto teraz wybudowałby teatr "artyście" z jutuba, który zazwyczaj nawet nie wie, co promować. Czy swój pysk, czy bezradnie omawiany przedmiot.
Myślę, że zawsze było zapotrzebowanie na takich, czy innych lotów rozrywkę.
A tacy, na przykład, rubaszni i jowialni giermkowie rycerzy Czcibora (albo Hodona) przy miodzie (i to takim raczej czwórniaku) a przed bitwą pod Cedynią (albo po niej! ;) generowali głębsze treści? Tylko że wtedy, poza gościńcem nikt ich nie widział ani nie słyszał, mało kto je spamiętał, a już na pewni nikt zacną uncjałą albo bastardą [ link ] dla współczesnych i potomnych nie zapisał... ;)