Sigma A 35 mm f/1.2 DG II - zdjęcia przykładowe
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć przykładowych wykonanych obiektywem Sigma A 35 mm f/1.2 DG II podpiętym do aparatu Sony A7R V. Wszystkie ujęcia to pliki JPEG prosto z aparatu. Zastosowano najniższy dostępny poziom wyostrzania i kompresji.
Zdjęcia przykładowe
|
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.2, exp. 1/6400 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 33.24 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.4, exp. 1/8000 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 35.39 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.2, exp. 1/8000 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 39.1 MB |
|
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.2, exp. 1/8000 sek., ISO 50 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 36.54 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.8, exp. 1/8000 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 38.43 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/2.5, exp. 1/4000 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 39.4 MB |
|
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.2, exp. 1/5000 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 34.09 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/2.8, exp. 1/2000 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 39.83 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/5.0, exp. 1/400 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 40.14 MB |
|
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/5.6, exp. 1/640 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 38.42 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/4.0, exp. 1/1250 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 38.38 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/8.0, exp. 1/320 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 37.74 MB |
|
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/5.6, exp. 1/800 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 36.72 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/4.0, exp. 1/1600 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 37.46 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/7.1, exp. 1/640 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 38.83 MB |
|
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.2, exp. 1/8000 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 32.82 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.2, exp. 1/8000 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 32.08 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.2, exp. 1/8000 sek., ISO 50 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 35.72 MB |
|
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/3.5, exp. 1/1600 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 43.77 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/8.0, exp. 1/320 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 35.92 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/2.8, exp. 1/2500 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 39.61 MB |
|
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/5.6, exp. 1/640 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 39.56 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/3.5, exp. 1/800 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 50.47 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.2, exp. 1/3200 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 31.48 MB |
|
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.4, exp. 1/6400 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 30.55 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/2.8, exp. 1/800 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 34.35 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.8, exp. 1/5000 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 33.51 MB |
|
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/1.8, exp. 1/8000 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 38.19 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/2.5, exp. 1/5000 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 39.1 MB |
Aparat: Sony A7R V
Parametry: 35 mm, f/3.5, exp. 1/2500 sek., ISO 100 Plik: JPEG, 9504 x 6336 pix, 40.03 MB |
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Po wynikach dowiemy się, czy obiektyw został tanio. czy drogo skonstruowany :-) Będzie ładny materiał do porównania dwóch współczesnych konstrukcji 1.2/35...
Królowa winiety ;).
6300 zł, a Viltrox 3850...
:)
różnicę cenową robi reputacja..Sigma już ja ma.
Jak na pierwszej wersji Sigma A 35 mm f/1.2 DG DN sobie tą reputację wyrobiła,
to już nieaktualne, bo została ona zmieciona przez Viltrox.
Viltrox AF 35 mm f/1.2 LAB vs Sigma A 35 mm f/1.2 DG DN
f/1,2
centrum: 64 vs 49
brzeg aps-c: 56 vs 43
brzeg ff: 48 vs 42
Winietowanie: −2.92 EV vs −3.76 EV
f/2.8
centrum: 89 vs 73
brzeg aps-c: 69 vs 61
brzeg ff: 61 vs 57
PDamian
O czym w ogóle mówimy?
Poziom Sigmy — zarówno optyczny, jak i techniczny, komunikacyjny czy wizerunkowy — jest w tej branży po prostu niepodrabialny. To firma, która od lat buduje swoją pozycję nie tylko jako producent świetnych obiektywów, ale jako marka z kulturą i twarzą. I tą twarzą jest Kazuto Yamaki.
Yamaki był w Polsce, spotykał się z użytkownikami bez dystansu, bezpretensjonalnie, jak ktoś, kto naprawdę chce słuchać i rozmawiać. To nie jest PR‑owa fasada — to styl prowadzenia firmy.
Zestawienie: CEO Sigma vs CEO Viltrox
Kontrast jest oczywisty. Sigma ma lidera, który realnie reprezentuje markę, buduje relacje i pokazuje, że stoi za każdym produktem.
Viltrox… cóż, to zupełnie inna liga — bardziej anonimowa, bardziej „fabryczna”, bez tej kultury dialogu i odpowiedzialności, która od lat wyróżnia Sigmę.
Viltrox po 6 latach zmiótł Sigmę, która zdążyła już wydać wersję Mark II, którą Viltrox zmiecie zz 6 lat, gdy nauczy się projektować nieduże słoiki o dobrych właściwościach. No i Viltrox musi zmiatać, jest wszakże pewną nadzieję dla użytkowników bagnetu Z, natomiast Sigma musi zostać zmieciona również z powodu niemania wersji na Z.
Tymczasem w blokach testowych już Nikkor 35/1.2 - większy i droższy od Viltroxa (który - zapewne - za chwilę i wjedzie z tym szkłem w bagnet Z), i - jestem dziwnie spokojny, lepszy od Viltroxa/
Tak jak aparat fotograficzny składa się tylko z matrycy, tak obiektyw składa się tylko z rozdzielczości.
PDamian
....może przeczytaj coś więcej niż swoje cyferki
link
A co kogo obchodzi prezes firmy produkującej coś co używasz?
Liczy się produkt i cena.
Niewielu będzie chętnych na płacenie 1,5 raza więcej
za coś gorszego -bo prezes firmy to produkującej "to w c... gość".
:)
...a kogo obchodzi co uważa PDamian?
:)
'Liczy się produkt i cena.'
Zaiste z fotografii zbyt wiele nie rozumiesz, ale przynajmniej z zasad rynkowych i zachowań klientów także nie.
'Niewielu będzie chętnych na płacenie 1,5 raza więcej za coś gorszego'
Kto definiuje 'gorszość'? Ty? Jest jakaś uniwersalna definicja 'gorszości'? Dla ułatwienia - Twoje tabelki nią nie są, bo wtedy takie dziwadła jak Z 1.4/35 i Z 1.4/50 zupełnie by się nie sprzedawały.
No chyba, że 'gorszość' lub 'lepszość' definiuje ziomeczek, który bez końca zapodaje, że jakiś smartfon zmiażdżył Z5... Zapomniałem jaki smartfon i jaki ziomeczek.
Cena to się liczy, gdy kupujesz zupkę chińską do jednorazowego spożycia. Nawet wtedy zastanawiałbym się, z czego zrobiono tego kurczaka, który w niej rzekomo jest...
Ale zapewne jest to kurczak, a nie gołąb, bo przy wielkoseryjnej produkcji inaczej się by nie opłacało.
Natomiast obiektyw, zwłaszcza z półki f/1.2, ma mi służyć przez lata - a jeśli wybrałem go dlatego, że jest świetny optycznie, to życzyłbym sobie, żeby działał tak z 10-15 lat, bo mam pewność, że przy takich parametrach nie pojawi się na rynku nic, co będzie od niego istotnie lepsze ... Co innego Viltrox Air za 600zł, jeśli się rozpadnie za 5 lat, to się nie zdziwię ani nie zapłaczę, choć przypuszczam i zakładam, że wytrzyma. Ale szkło Pro , i to o takich parametrach, to nie powinna być jednorazówka.
No i Sigma w zasadzie mi to gwarantuje - nie poprzez pisemną gwarancję, tylko poprzez reputację. Te obiektywy są dobre i są dobre przez lata. Seria Art jest na rynku od kilkunastu lat. Mnóstwo ludzi ją kupiło, używa i chwali. I kupuje kolejne. Mam już własne wieloletnie doświadczenia w tej materii. Najstarsza moja Sigma ma 20 lat, była z serii EX i padł w niej kilka lat temu jakiś element elektroniczny, przez co nie działa AF, a części zamiennych już nie ma. AF kręci, ale nie wie, kiedy przestać ;-) W MF działa znakomicie (ostrzenie MF z silnikiem HSM jest bardzo miłe), a że to jest makro, to nie narzekam. Pozostałe nadal działają i nadal cieszą. Aż żal się rozstawać, ale pomału na to idzie, bo mamy teraz RF i FE.
A cieszą do czasu.
Wszystkie nasze współczesne obiektywy padną elektronicznie prędzej czy później i staną się kosztownymi przyciskami do papieru (nikt nie będzie już wtedy wiedział, co to papier ;-) ) Szczególnie paskudne jest elektroniczne realizowanie MF. Pęknie głupia taśma i obiektyw do wyrzucenia, gdy części już nie będzie.
Dlatego z niektórymi MF się nie rozstałem. Nie wiem, czy je jeszcze kiedykolwiek użyję, ale są to fajne szkła, o pancernej konstrukcji, full-manual włącznie z przesłoną i jedyne, co im grozi, to grzybica lub młotek. Nie twierdzę, że dorównują współczesnym (choć niektóre typu 90-105/2.8 makro na pewno dzielnie walczą). Nie trzymam ich dla bicia rekordów. Do tego mam Sigmy ;-).
I Viltroxy :-)
Natomiast
Natomiast pięcioletniej gwarancji Viltroxa jeszcze chyba nikt nie wypróbował. Więc na razie ta gwarancja pozostaje obietnicą. Czas pokaże, czy czczą.
PDamian
..sprawdziłem ..za Sigmę 40/f1.4 DG HSM zapłaciłem ponad 6 lat temu 4500 zł.
Zmieniały się aparty i teraz jest przyspawany do jednego S5II.
Cena narzędzia nie ma znaczenia.
Liczy się zwrot z inwestycji, workflow i… chęć jego używania.
Możesz kupić najdroższy sprzęt albo najtańszy — i w obu przypadkach popełnić ten sam błąd, skupić się na cenie zamiast na wartości.
Bo najniższa cena też nie jest argumentem.
Tanie narzędzie, które spowalnia pracę, frustruje i wymaga obejść, w praktyce kosztuje najwięcej — czas, energię i jakość.
Prawdziwa wartość zaczyna się wtedy, gdy narzędzie jest bezproblemowe, podnosi jakość, upraszcza codzienność, sprawia, że chce Ci się pracować, bo to daje przewagę konkurencyjną.
Narzędzie, które nie jest "pewne" w każdej fotograficznej sytuacji jest najdroższe — niezależnie od tego, czy kosztowało 3000 zł czy 20 000 zł.
'Ale zapewne jest to kurczak, a nie gołąb, bo przy wielkoseryjnej produkcji inaczej się by nie opłacało.'
Oj tam, oj tam, gołąb ma smak kurczaka :-)
"Natomiast obiektyw, zwłaszcza z półki f/1.2, ma mi służyć przez lata - a jeśli wybrałem go dlatego, że jest świetny optycznie, to życzyłbym sobie, żeby działał tak z 10-15 lat,"
-pisząc "produkt" miałem też na myśli jego jakość i niezawodność.
No i Sigma w zasadzie mi to gwarantuje - nie poprzez pisemną gwarancję, tylko poprzez reputację. Te obiektywy są dobre i są dobre przez lata. Seria Art jest na rynku od kilkunastu lat. Mnóstwo ludzi ją kupiło, używa i chwali. I kupuje kolejne. Mam już własne wieloletnie doświadczenia w tej materii. Najstarsza moja Sigma ma 20 lat, była z serii EX i padł w niej kilka lat temu jakiś element elektroniczny, przez co nie działa AF, a części zamiennych już nie ma. AF kręci, ale nie wie, kiedy przestać ;-) W MF działa znakomicie (ostrzenie MF z silnikiem HSM jest bardzo miłe)"
-Na ebay jest masa lustrzankowych Sigma Art z niedziałającymi AF lub przysłoną.
Najczęściej wpisują pęknięty flex.
-Dlaczego ich nikt nie chce zreperować? Brak części?
To tak w temacie "życzyłbym sobie, żeby działał tak z 10-15 lat, /.../
No i Sigma w zasadzie mi to gwarantuje".
Nie zawsze Sigma taka dobra - sigmę s 150-600 musieliśmy zwrócić do sklepu. Nie dało się patrzeć, na obrazek jaki generowała.
PDamian
"Na ebay jest masa.."
..a jaki to procent do wyprodukowanych?
'Na ebay jest masa lustrzankowych'
Czy ta masa jest policzalna? A może przeliczalna na ich produkcję?
Gdy o 'masie' pisze gość, który kończył produkcję E-M5II/OM-5/OM-5II, bo 2 ziomeczków se wyłamało gniazda statywowe ciskając zestawem statyw + aparat po ziemi lub kończył produkcję A7III na okoliczność pękających (oczywiście masowo) migawek, to ta masa z ebay'a mnie jakoś nie przekonuje...
Jakoś tak to wygląda.
Gwarancja to śmiech, fajnie mieć, ale współczesna gwarancja to jest widzimisię kogoś tam.
Nie ma niezależnego obiektu stwierdzajacego że gwarancja działa bądź nie działa.
Elektronika i 10 lat, hahaha, dziesiejsza elektronika gdy są abonamenty na podgrzewane siedzenia, czekam na abonament na ekran LCD czy kartę SD albo AF w obiektywie.
Nie pije tu do nikogo, po prostu ogólna obserwacja, sam chce wierzyć że się mylę bo dalej kupuje używane obiektywy czy aparaty liczac że elektronika będzie działać 30 lat...
Ale godzę się z tym że się pomyliłem.
*E-M5III miało być rzecz jasna, bo mark II jakby bardziej metalowy był.
@BlindClick
'abonamenty na podgrzewane siedzenia'
W czym problem?
Mnie się podoba. Generuje fajne zdjęcia. Winietą bym się nie przejmował. I tak ją prawie zawsze dodaję do zdjęć w postprodukcji. Nie jest również żadnym argumentem przeciwko firmie, że ileś tam uszkodzonych egzemplarzy jest oferowana do sprzedaży. Uszkodzenia przeważnie biorą się z powodu nieumiejętnej, niewłaściwej obsługi instrumentu o czym teoretycy fotografii nie wspominają. Zawsze będę zwolennikiem produktów uznanych i sprawdzonych firm jaką jest Sigma. A inni ? ... niech sobie produkują ...
'A co kogo obchodzi prezes firmy produkującej coś co używasz?'
Wystarczy sprawdzić prezentację produktów dokonywanych kiedyś przez Stevena Jobsa i dzisiaj przez Tima Cooka, aby ogarnąć, że osobowość (prezesa) ma znaczenie. Na tej osobowości zbudowana została też Tesla przez te wszystkie lata, kiedy nie przynosiła zysków (czyli do jesieni 2019). Teraz jest przez tą samą osobowość orana, ale to już inna para kaloszy potwierdzająca jednakże, że prezes ma znaczenie.
BlindClick
"współczesna gwarancja to jest widzimisię kogoś tam..."
To rachunek prawdopodobieństwa, są nawet gotowe wzory dla produkcji małoseryjnej, wielkoseryjnej,...
I teraz dochodzimy do sedna, jeśli koszt jest policzony i odniesiony w cenie , to działa. Jeśli nie ....
Ile kosztuje gwarancja można się dowiedzieć, dokupując "opcję".
Na rynku konsumenckim gwarancja jest prawem, w kolejności do producenta, dystrybutora, sprzedawcy...w pewnych warunkach do pośrednika przekazującego pieniądze, operatora kart płatniczych.
Na rynku "pro" gwarancja naprawy czy wymiany jest mniej istotna, bo liczy się gotowość do produkcji, więc lepiej mieć "ubezpieczenie ciągłości produkcji"
Wyniki Viltrox AF 35 mm f/1.2 LAB są tak dobre
zarówno w porównaniu z pierwszą Sigma A 35 mm f/1.2 DG DN
jak i z pięcioletnim Sony FE 35 mm f/1.4 GM,
że bez względu na to jaka jest ta Sigma II
to i tak oferta Viltrox za 2/3 ceny Sigma będzie atrakcyjna.
Wreszcie Sigma ma konkurencję z prawdziwego zdarzenia,
bo Samyangi to jednak mocno odstawały jakością optyczną.
Umarł król bang-for-buck (Sigma), niech żyje król bang-for-buck (Viltrox)!
Plotki o śmierci Sigmy są raczej przedwczesne i przesadzone...
A
PDamian
...robienie zdjęć tablicy testowej to nie wykonywanie fotografii, a na pewno nie to co robi fotograf.
:)
Ja z kolei jakoś nie pokochałem Sigmy. Jedyny obiektyw, w którym mi padł AF, to 105mm f/2.8 Macro, jedyny z ktorym miałem problemy z AF, to 85mm f/1.4 (ten 1, pod lustro). Zaznaczam: optycznie oba świetne, jeżeli nie wybitne.
Ale ze względu na spokój użytkowania i nie martwienia się o sprzęt i kompatybilnosc zdecydowałem się kupować systemówki, nie licząc egzotyków typu x5 macro, lustra, nalesniki itp. Ekscytacja rozdzielczością/ostrością mija mi dzień po zakupie.
pozdrawiam,
Piotr
JarekB
W czym problem?
Kilka lat temu widziałem tu zachwyty nad oszczędzona waga, 50gr lżej, wow jak genialnie, ochy i achy się sypały.
A teraz widać płacz nad winieta, znikly zachwyty nad tym że zoom f2. 8, stalka f1.2, każdy obiektyw waży 500 czy 700gr.
Ktos wyliczył że masa najważniejsza a reszta to pikuś.
Dlaczego większość obiektywów ma masa z określonych przedziałów?
500gr to taki kompromis, 700gr to dużo, 1kg to jest dla oszołomów.
Chodzi mi o to że głos tłumu nie jest właściwym wyznacznikiem, jest po prostu tylko głośny.
molon_labe
Tak, moze waśnie rachunek, dlatego chciałbym wyraz gwarancja zastąpić zdaniem które powiedziałeś. :) :)
Koszta, cześć z tego wylicza renomowany producent, cześć spółka zoo za 100zl, ;(
@BlindClick
Pytałem w czym problem z abonamentem na podgrzewane siedzenia, bo na tym się zatrzymałeś sugerując, że za chwilę abonament na kartę SD, itd. ;-)
kontynuując watek gwarancji..
Japońskie firmy z branży obrazowania należą do światowej czołówki. Audyt finansowy prowadzony według międzynarodowych standardów zaufania jest tam oczywiście obowiązkowy i w pełni transparentny. Koszty reklamacji muszą być precyzyjnie wyliczone, a w bilansie tworzy się na ten cel realne rezerwy. To absolutna podstawa.
Cywilizacyjne standardy po prostu kosztują.
„Cud" jak każdy także cenowy, jak wiadomo, jest zjawiskiem nadprzyrodzonym — i dlatego wolnym od kosztów.
"Japońskie firmy z branży obrazowania należą do światowej czołówki.
/.../
Cywilizacyjne standardy po prostu kosztują."
🤣
Dobrym przykładem był serwis obiektywów Panasonic Leica
[pewnie dalej jest tak samo]
-Naprawiano je tylko w Japonii
-trwało to nawet dwa miesiące
-proponowali wymianę uszkodzonego egzemplarza na używany -refurbished.
To są cywilizowane standardy. 🤣
Nie musisz aż tak wyraźnie pisać, że czegoś nie ogarniasz i maskować tego przesławnymi 🤣
@molon_labe
To co opisałeś to raczej standardy firm giełdowych, niekoniecznie japońskich. W bilansie są koszty napraw gwarancyjnych, no i dodatkowo są też koszty spodziewanych akcji serwisowych. Jeżeli taka akcja (o dużym wpływie na bilans firmy) pojawi się w czasie okresu rozliczeniowego, to firma giełdowa ma obowiązek zamieszczenia stosownego komunikatu dla akcjonariuszu.
Bycie firmą pozagiełdową nijak nie oznacza, że się oferuje klientom gorsze warunki gwarancji/rękojmi, bo poza strukturą właścicielską spółki istnieje jednak rynek, który 'samodzielnie' ustala warunki funkcjonowania firmy na nim. Jeżeli jesteś nowy na rynku, to nie wystarczy oferowanie niższej ceny, lecz także warunków gwarancyjnych, które części publiki pozwolą nabrać większego zaufania do nowego gracza.
Czytam i czytam i nie wierzę. Czy tu ktoś jest czynnym fotografem? Takim robiącym prawdziwe fotki. To chyba jakieś forum metrologów - to tacy od milimetrów, procentów, odkształceń itp
Tyle halasu bylo o winiete w viltroxie, a w sigmie taka sama, a moze i wieksza xD Masakra co oni teraz za shitowe obiektywy robia. Serio, juz nawet sie nie przykladaja, teraz to juz licza sie tylko cyferki i parametry na papierku, a reszta sie wyreczaja cyfrowa korekcja. Takie obiektywy, to powinni za darmo w czipsach rozdawac.
Jaruś mądrość cię goniła, ale ty zawsze szybszy byłeś xD No 35mm f1.4 sprzedawała się, bo nikoniarze nie mieli żadnej innej alternatywy, to logiczne xD Teraz tez maja 35 f1.2 viltroxa, to Nikon sie wscieka, bo wybieraja viltroxa zamiast systemowej 35tki f1.2 za 12 tys.
Btw. Jaruś, właśnie tą "gorszość" definiują cyferki które podał PDamian, to też logiczne, ale jak widać nie dla Ciebie. Ty możesz sobie kupić Sigmę 35mm f1.2 np. z przywiązania do marki, z sentymentu, z kaprysu? Tak, możesz masz do tego prawo, ale nadal kupisz gorszy obiektyw. Bo to czy obiektyw jest lepszy czy gorszy definiują właśnie te laboratoryjne testy.
@ Piter
Tutaj fotografów jest garstka. Większość to onaniści sprzętowi lub pixelowi, których fotograficzna aktywność kończy się robieniu nudnych zdjęć badylom i analizowaniu jak wygląda bokeh tego arcydzieła..
Ja nie kojarzę, by ktokolwiek poza Baron13 wrzucał tu kiedykolwiek swoje zdjęcia. Zresztą ww i tak tylko na okrągło nocne zdjęcia kotów i nocne zdjęcia miejskiego krajobrazu przez okno.
Generalnie o ile merytoryczna zawartość testów apartów czy obiektywów jest bardzo wysoka, to już komentarze można raczej traktować w kategoriach humorystycznych lub analizy ułomności ludzkiej psychiki.
Tutak każdy sprzęt jest albo kiepski, albo drogi albo ciężki. Traktując poważnie komentarze pod testami, nigdy byś niczego nie kupił, bo wszystko jest be. .
.
Dokładnie, tak samo jak na YT ochy jak zakup nowej wersji uczynil z kupującego lepszego fotografa.
Tutaj liczą się cyfry. Jak nauczymy się mierzyć bokeh w cyfraxh to i on będzie miał skalę, że narazie nie ma i mnie to boli.
@mason
Nie przesadzaj. Są optycznie wybitne obiektywy, i to właśnie je warto kupować. Można je rozpoznać po tym, że są wyróżnione "wyborem redakcji" w testach np. 20mm f1.8 G lub viltrox 35mm f1.7 air, tylko teraz już rzadko kiedy robi się porządny optycznie obiektyw, ale lepiej kupować te sprawdzone.
@molon_labe
Umiesz jeszcze coś napisać bez „pomocy” ChataGPT?
@Boa'usiu
Nikon 1.4/35 był kupowany i będzie kupowany ze względu na swoją wagę, cenę i cechy optyczne. Musisz uwierzyć, że podawane tu przez kogoś (zapomniałem przez kogo) wybiórcze dane techniczne (czyli takie, które służą z góry założonej tezie fana pewnej marki, zapomniałem jakiej) nie definiują fotografii, lecz są opisem technicznym. To wszystko jednak i tak jest nieważne (lub stosując poetykę owego portalu - nie ważne), na to wszystko wjeżdża pewien smartfon (zapomniałem jego nazwy) i wszystko miażdży oraz niszczy, pod jego naporem padł nawet aparat w matrycę FF zaopatrzony.
'Większość to onaniści sprzętowi lub pixelowi, których fotograficzna aktywność kończy się robieniu nudnych zdjęć badylom'
Muszę przyznać, że ilość samokrytyki (popełniona w tym zdaniu przez autora ikonicznego wątku o niczym) jest zdumiewająca, ale i przesadzona. 'Powróćmy jak za dawnych lat' i zanurzmy się z kawał dobrej literatury u bezgranicznym uwielbieniu dla sprzętu i tabelek, i cyferek.
link
'Traktując poważnie komentarze pod testami, nigdy byś niczego nie kupił, bo wszystko jest be.'
To przesada. Czytałem sporo opinii, że pewien smartfon jest idealny, ale zapomniałem jego nazwy.
Miłego dnia!
Bayonet
Czy umiem... " coś napisać bez „pomocy” ChataGPT? "
Chyba tak,
... ale wtedy raczej byś się obraził, bo na twój temat przychodzą mi same niecenzuralne określenia.
@molon_labe
Moje gratulacje, udało Ci się napisać komentarz prawdopodobnie bez użycia chatbota.
Skoro już przełączyłeś sztuczną inteligencję na tę naturalną, powiedz proszę, w jakim celu wklejasz te halucynacje LLM-a? Co to ma wnieść do dyskusji?
Bayonet: celny strzał!!!
Bayonet
Gratulacje?
...nawet nie próbowałem samemu ...
..przecież ci napisałem że bez pomocy ChataGPT, zdania bez knajackich szyderstw, w twoim stylu nie skleję.
Nie kumaty jesteś czy jak?
ad1216
"Bayonet: celny strzał!!! "
Tak!!!
we własna głowę :)
dzięki ad1216 za tę uwagę.
Być może Molon się opanuje i przestanie ciągle wklejać te żenujące teksty z Chata GPT? Chociaż nie, jak znam tego typu ludzi to będzie wklejać ze zdwojoną energią ;))
@ Jarek
"'abonamenty na podgrzewane siedzenia'
W czym problem? "
Problem w uzależnianiu działania sprzętu od opłat. Raz że klienci się angażują z czasem i np. darmowa usługa robi się bardzo droga (np. flickr) i ludzie którzy zainwestowali w to setki godzin nagle mają wybór tracić dorobek albo płacić sporo. Druga sprawa że cena może rosnąć i nie masz na to wpływu. Kolejna że powszechniejszy model tego typu prowadzi do większej ilości ficzerów na abonament. Dodatkowo rzeczy na abonament często wychodzą dużo drożej niż normalnie kupiony, a często nie jesteś posiadaczem rzeczy i nie możesz jej odsprzedać w tym modelu. Masz już abonamenty na drukarki HP gdzie masz limit stron wydruku niezależnie od tego ile masz w tonerze tuszu... Na krótką metę model abonamentowy wygląda kusząco i w pewnym dziedzinach pewnie ma większy sens ale w dłuższym okresie czasu wychodzi drogo, klient na koniec ma nic, a firmy z czasem zawsze robią się bardziej zachłanne więc podnoszą ceny, zmniejszają ilość dostępnych rzeczy, zamykają usługi i np. nie odpalisz rzeczy które chciałbyś dalej opłacać abonamentem.
Jeszcze mi się przypomniało z fotopodwórka - miałem dawniej lightrooma, kosztował na płytce 55 złotych bo był w troszkę starszej wersji, teraz 50zł kosztuje miesięcznie posiadanie możliwości korzystania z LR. Capture one kupiłem za ok 600zł, teraz kosztuje ponad tysiaka roczny abonament (i z półtora wieczysta, chociaż dają taką opcję). Abonamenty to najlepszy model biznesowy dla sprzedawców, bo wyciskają z klientów maxa, podnoszą ceny do progu bólu, uzależniają promocjami, korzystają z tych co zapomnieli i płacą nie używając, często bardzo ciężko zrezygnować z subskrykcji bo celowo to utrudniają. I to nie są teorie spiskowe tylko faktyczne strategie zoptymalizowane do wyciskania więcej z klientów.
Jeżeli istnieje wersja wieczysta, to kup wieczystą, w czym problem? Jest droższa niż kiedyś? Ile wtedy zarabiałeś i kiedy to 'kiedyś' było? Podobnie z tonerami do drukarek - jak raz wczoraj szukałem tonera hp i jest do wzięcia w wersji 'wieczystej', płacę 350 zł i już jest moje, i to bez limitu :-)
Niemniej pytałem nie o abonament jako taki, ale o wrzutkę z abonamentem za podgrzewanie foteli (w samochodzie), bo nadal najłatwiej jest coś chlapnąć i pójść dalej. Otóż - możesz se kupić abonament na te miesiące, kiedy Tobie zimno w części ciała ogrzewane przez fotele, albo może wykupić opcję 'wieczystą'. W czym problem?
Czegokolwiek nie wybierzesz, to i tak musisz za to zapłacić firmie, która to wyprodukowała w celu osiągnięcia zysku. Te wszystkie populistyczne wpisy zdają się sugerować, że wszystkie firmy wokół są krwiożercze, a jedynie ta, która nas zatrudnia krwiożerczą nie jest, ew. my, jednoosobowi właściciele firm krwiożerczy nie jesteśmy. To pachnie obłudą...
@molon_labe
"Japońskie firmy z branży obrazowania należą do światowej czołówki. Audyt finansowy prowadzony według międzynarodowych standardów zaufania jest tam oczywiście obowiązkowy"
No zwłaszcza w Olympusie ten audyt miał się "dobrze" jak przez lata fałszowali sprawozdania finansowe. Faktycznie to AI cię oszukuje i nie świadczy to o modelu, tylko o tym że nie jesteś w stanie tego zweryfikować i przeklejasz jak leci.
Btw, winieta w tej Sigmie jest dodana celowo, bo to tania konstrukcja, czy jakoś tak przypadkiem im wyszło?
Lord13: bez sensu się wysilasz polemizując z Molonem. Przecież to nie jest myśl Molona tylko przeklejka z Chata GPT. :)
@boa ksztusiciel
Również wybitny czy chociaż dobry obiektyw wywołuje nieprzychylne opinie w komentarzach. Fakty są zaś takie, że praktycznie wszystko co jest obecnie dostępne na rynku (korpusy i obiektywy znanych marek) zapewnia wystarczającą jakość, żeby robić dobre technicznie zdjęcia.
Sprzęt daje bardzo duży zapas możliwości w stosunku do realnych (a nie wydumanych) wymagań fotografa. Jaki jest sens skupiać się na rozdzielczości matrycy i obiektywu, skoro i tak kończy się to odbitkami 10x15 czyli....2MP ?
A4 przy 300 DPI to jakieś 9MP.. Mam kilka wydruków formatu A4 z EOSa 1100d (12MP) z kit-em oraz z Z5 z tamrona 28-70 i można sobie lupą oglądać i nie odróżnisz, które ma lepszą techniczną jakość.
Trochę jak ten test ośmieszający audiofilów:
link
Ja tam fanem Sigmy nie jestem. Kiedyś korzystając z niskich cen Dubai Duty Free dorobiłem się wiadra Sigm w wersji Canon EF. Tylko Sigmami 12-24 i 180 dawało się robić zdjęcia bez front/back focusa. Najlepsza była 180-tka, którą Lightroom wykrywał jako Canona 180.
Największą porażką była Sigma 50 F1.4, która odmawiała celnego ostrzenia pomimo kalibracji szkła i korpusu C5d mk2 w serwisie Sigmy.
Całość zbyłem, kręgosłupowi ulżyło.
Teraz mam szkła Canona do korpusu R5, 99% zdjęć trafionych w punkt, 1% to moje błędy.
W kontekście subskrypcji: przedwczoraj odhaczyłem opcję rezygnacji z automatycznego odnawiania subskrypcji w jednym z programów na PC-ta. W wyniku otrzymałem listę dwóch ficzerów, które stały się niedostępne z tej przyczyny. To tyle w kwestii wyciskania klienta.
@ JarekB
"Jeżeli istnieje wersja wieczysta, to kup wieczystą, w czym problem? "
"Otóż - możesz se kupić abonament na te miesiące, kiedy Tobie zimno w części ciała ogrzewane przez fotele, albo może wykupić opcję 'wieczystą'. W czym problem?"
Problem jest w tym że z czasem wersje wieczyste znikają zupełnie, jak nie ma już lightroomów, bo po co kasować 600-1000zł jednorazowo jak można 600/rok? Po abonamencie nie zostaje NIC. Do tego masz często opłaty ileś miesięcznie ale np. minimum rok, za zerwanie abonamentów często są kary wyższe niż abonament. Ile to takich spraw było ostatnio, niesamowite że ktoś tego w ogóle broni... Chyba że jesteś sprzedawcą w systemie abonamentowym to się nie dziwię;P A już jakiś czas zaczynają się pojawiać 'dynamiczne ceny' w sklepach internetowych, ustalają je indywidualnie pod klienta (bogaty lub potrzebujący na szybko da więcej) więc różne osoby w tym samym czasie mogą mieć inną cenę tego samego, a za chwilę będzie to w sklepach na półkach, i to nie sf tylko to się dzieje:/
"Czegokolwiek nie wybierzesz, to i tak musisz za to zapłacić firmie, która to wyprodukowała w celu osiągnięcia zysku. "
No napisałem przecież. Abonamenty wychodzą klienta często dużo drożej a potem nie masz po nich nic, a nie zawsze masz możliwość kupna wieczystego albo jest tak skrojone żeby przekonać do abonamentu, tak jak 3cenowe produkty nakłaniające do zakupu środkowego.
"Te wszystkie populistyczne wpisy zdają się sugerować, że wszystkie firmy wokół są krwiożercze, a jedynie ta, która nas zatrudnia krwiożerczą nie jest, ew. my, jednoosobowi właściciele firm krwiożerczy nie jesteśmy. To pachnie obłudą..."
Nie no, nie porównuj możliwości skali światowych korporacji do JDG:D Jako mała firma jesteś ich klientem i sam musisz mieć jakieś abonamenty, sam rzadko będziesz miał możliwość wykorzystania subskrypcji u klientów, a na koniec - są tysiące takich jak Ty, a wielkich korporacji w danych sektorach nie tak wiele, jak 2-3 w sektorze się ugadają na abonamenty to nie masz wyboru, będziesz płacił i z każdym rokiem coraz więcej, jak to lubią porównania do gotowania żab.
Swoją drogą jest cykl życia większości firm - od dobrego pomysłu i sukcesu 'dla ludu', przez umacnianie pozycji i robienie lepszych rozwiązań, do schyłku gdzie musi się stać premium bo od spodu gonią kolejne takie jak ona była na początku i trzeba robić coś lepszego. Viltrox zaczyna gryźć od dołu, sigma ucieka do góry podczas gdy kiedyś sama zaczynała od podgryzania firmowych szkieł, firmowe poszły mocno do przodu, sigma goni, za sigmą zwalnia się miejsce na kolejnych.
Dla nas dobrze, bo to napędza rozwój póki tak się dzieje, źle jeśli te premium nie mają nikogo od dołu i dyktują warunki a muszą cisnąć coraz lepsze wyniki aby wypłacać właścicielom coraz wyższe zyski z każdym rokiem. To nie populizm tylko model gospodarki zwany kapitalizmem:)
Napiszę to tutaj a nie pod Testem Viltroxa
Temat mnie interesuje z racji specyfiki warunków w jakich często fotografuję, zależy mi na szkle 35mm 1.4 a najlepiej 1.2.
Pracuję od lat na nikonie obecnie Z.
1.Sigma działa bdb pod Sony , praca przez przejściówki jest zwyczajnie losowa co dyskwalifikuje te szkła na wstępie. Również fakt potrzeby stosowania urządzeń pomiędzy szkłem a body jest dyskusyjny w kwestii szczelności etc.
2. Nikkor Z 35/1.2 - brak problemów jw , za to szybkość tego obiektywu jest rozczarowująca. Wg waszych testów jest wolniejszy niż Viltrox , wg moich wolniejszy niż stara Sigma art 1.4 przez FTZ2
Cenę pomijam, biorąc pod uwagę wagę, szybkość itd to żart.
3. Viltrox nie testowałem , ba nie wiedziałem że jest takie szkło pod Nikon Z.
To co jest żenujące to brak informacji w teście że szkło jest uszczelniane!
A tekst w teście "Przejazd całego zakresu i potwierdzenie ostrości zajmuje około 0.5-0.6 sekundy i jest to wartość pozwalająca na dość komfortową pracę. Z drugiej strony, od obiektywu o reporterskich parametrach można oczekiwać czasów na poziomie 0.3 sekundy lub nawet krótszych."
Poprawcie mnie jeżeli sie mylę, ale chyba pierwszy raz piszecie o szkle reporterskim w kontekście stałki 35mm/1.2 Dodatkowo warto zaznaczyć, że przynajmniej na papierze jest to prędkość z jaką działa mój obecny Nikkor Z 24-70/2.8 S czyli "topowe" szkło reporterskie Nikona do systemu Z.
Nie da się w ogóle tego porównać ani cenowo ani tym , że mówimy o podstawowym szkle dla reporterów. Czy biorąc to pod uwagę wypada pisać to co wyżej w kontekście szkła które kosztuje 1/3 ceny Nikona?
Pytanie, gdzie w Warszawie od reki można przetestować Viltroxa 35/1.2 Z ?
Jaruś, a ty dalej uparty jak krowa na rowie... Nic nie zrozumiałeś, więc powtórzę. Kupowali 35tkę nikonowską, bo nie było żadnej alternatywy, nie było żadnego innego wybory poza tą 35tką, więc byli zmuszeni do kupna, bo system Nikon jest taki pół-otwarty jeśli można to tak nazwać. Teraz mają 35tkę f1.2 viltroxa i co się stało? Nikon chce się tam sądzić z Viltroxem, bo wszyscy nikoniarze się rzucili na ten obiektyw pomijając całkowicie systemową 35tkę f1.2 S za 12k xD Nikon się wściekł, ale ja się nie dziwię. Też bym nie kupił 3 razy droższego obiektywu, większego i cięższego, tylko dlatego, że jest made by Nikon. Dlatego powtórzę ci ostatni raz, żebyś już na pewno zrozumiał - nikoniarze kupowali 35tkę systemową nie dlatego, że jest milusia, fajniusia, malusia i w ogóle sweet. Kupowali dlatego, bo jak ktoś potrzebował 35mm ogniskową, to nie miał żadnej innej alternatywy. Jeszcze stare nikkory można było przez adapter, ale ludzie wchodząc w bezlustro chcieli natywne szkła. Więc tak Jaruś, dzisiaj jest już trochę inna sytuacji, gdy jest wybór. Teraz jeśli ktoś wybiera 35mm f1.4 S, zamiast Viltroxa 35mm f1.2, to są tylko dwa powody ku temu... Pierwszy - cena, 2,5k vs 4k no i drugi powód - gabaryty xD Ale Jaruś, tylko teraz to ma sens, bo wcześniej gdy był tylko jeden jedyny obiektyw 35tkę jaki można było podpiąć pod Nikona Z, to nie miało to wówczas znaczenia.
Btw. a ten smartfon, to Vivo x300 Ultra. Zapamiętaj nazwę, może ci się przyda, gdy w końcu zaczniesz robić zdjęcia, a nie podniecać się sprzętem.
@boa ksztusiciel
aka
@Boa'usiu
Nikon 1.4/35 był kupowany i będzie kupowany ze względu na swoją wagę, cenę i cechy optyczne. Musisz uwierzyć, że podawane tu przez kogoś (zapomniałem przez kogo) wybiórcze dane techniczne (czyli takie, które służą z góry założonej tezie fana pewnej marki, zapomniałem jakiej) nie definiują fotografii, lecz są opisem technicznym. To wszystko jednak i tak jest nieważne (lub stosując poetykę owego portalu - nie ważne), na to wszystko wjeżdża pewien smartfon (przypomniałeś jego nazwę, ale znowu zapomniałem) i wszystko masakruje oraz niszczy, pod jego naporem padł nawet aparat w matrycę FF zaopatrzony.
@JaruśB
🤡
@boa ksztusiciel
W internetach zapodawanie takich samotnych emotikonek jest bardzo ryzykowne, bo bardzo łatwo można je obudować zgryźliwym tekstem i odesłać do nadawcy, ale szczęśliwie czymś takim się nie zajmuję.
Nie musisz dziękować.
Proste pytanie: którą sztukę być PDamian wybrał i dlaczego?
lord13
odpowiem po raz ostatni na twoje napastliwe manipulacje.
Skandal w Olympusie zakończył się 15 lat temu.
Kwestię winiety w konstrukcjach obiektywów omawia profesjonalny artykuł
link
Zastanów się nad tym co wypisujesz, bo chwilowe emocje przemijają, ale wpisy pełne impertynencji pozostają zachowane w Internecie.
MarekZegarek, dokładnie o tym pisałem, tylko do Sony...
@molon_labe
Napastliwe? Manipulacje? Podałem fakt.
"Kwestię winiety w konstrukcjach obiektywów omawia profesjonalny artykuł"
Z którego niewiele rozumiesz, a już z pewnością nie potrafisz wyciągać logicznych wniosków i chat gpt musi robić za ciebie.
Fakt te najnowsze konstrukcje powinny miec nazwę Vinetou ; w odróżnieniu od tych OLD ;
To piękna konkluzja 😊
@ikit
link
:)
@yose można mieć wątpliwości co do legalności sprzedaży tych licencji. Odpowiedź ze strony Adobe na możliwość wykupienia licencji "na własność" np. Photoshopa brzmi tak:
Nie. Program Photoshop jest dostępny tylko w ramach planu Creative Cloud, które jest opłacane w cyklu miesięcznym lub rocznym. Możesz wykupić plan obejmujący sam program Photoshop lub wybrać ofertę z wieloma aplikacjami.
@mig-37
Jak najbardziej można mieć wątpliwości co do legalności i sam też jej mam, ale... niby wygląda to na średnio legalne a z drugiej strony:
- ten sklep działa już chyba ze 3 lata
- bez problemów pojawiają się w wynikach wyszukiwania Google
- mają całkowicie sensowną, ogarniętą, profesjonalna infolinię i obsługę informatyczną
- zarejestrowaną legalną działalność i fizyczny adres
- część programów sprzedają tez na Allegro a przecież Allegro jest dosyć cięte na wszelkiej maści podróbki czy nielegalne programy.
Gdyby to było tak mocno nielegalne jak na to wygląda, to przecież wszystkie te wielki amerykańskie korporację zdeptałyby ich niczym ślimaczka na twardym asfalcie. Więc chyba gdzieś musi być jakiś haczyk.
@SKkamil
A te starsze szkła, jeszcze lustrzankowe, nie winietowały? Canon 35/1.4 L MkI winietował 3,5 EV.
@ yose - wiesz no, czasem znajdziesz jakiś półlegalny sklep z jakimś oprogramowaniem, na allegro też jest masa sprzedawanych kluczy itp. co nie znaczy że jest to legalne. Jeśli prowadzisz działalność to kontrole za lewe programy są ogromne.
No i nie wszystkie programy tak dostaniesz.
A do czego jeszcze prowadzi brak konkurencji... Np. w projektowaniu graficznym rzeczy autodesku są bardzo drogie (250/m podstawowe 2d, a z 1200/m 3d). Znam przypadek znajomych architektów że dostali maila z autodesku że albo kupują 3letnią licencję albo zostanie zgłoszone do organów że używali nielegalnego oprogramowania. Okazało się że jedna podwykonawczyni używała takiego do wykonania swojej części projektu no i musieli wydać wtedy z 15 tysięcy...
Jak te programy tyle kosztują to robi się do nich ograniczony dostęp i np. ciężko nowym osobom się w ogóle uczyć tych programów jak chcą szukać pracy w zawodach typu architekci, projektanci instalacji. Są oczywiście podróbki ale one zawsze działają marnie, wysypują się, mają trochę inne funkcjonalności, są mniej rozbudowane, mają inne biblioteki elementów, czasem źle działają z oryginalnymi wersjami więc biura migrują do oryginalnych żeby większe biura chciały z nimi współpracować... No i jeśli biuro używa jakiegoś programu to trzeba dokładnie ten program umieć, bo inaczej wybiorą kogoś innego. Mniejsze biura niekoniecznie stać na wydanie 12-15 tysięcy rocznie na jedno stanowisko pracy (a to tylko jeden program, trzeba przecież inne do różnych innych rzeczy).
Z kolei pojawiła się kolejna patologia wycinania wersji wieczystych - wersje wieczyste niektórych programów w pewnym momencie przestawały działać przy zainstalowaniu na innym komputerze. No i co zrobisz jak miałeś płytkę kupioną za grube tysiące? Chcesz pracować to zostaje często tylko subskrypcja.
Tam jest zresztą cała masa problemów z rzeczami na subskrypcje o których nie pisałem... Typu rzeczy do nauki (np. języków) - z czasem przestaje im zależeć żeby nauczyć tylko żeby postęp był powolny a klient na jak najdłużej, bo po co ma do czegoś dojść jak wieczne dojenie jest bardziej opłacalne?
@ikit
"Jak te programy tyle kosztują to robi się do nich ograniczony dostęp i np. ciężko nowym osobom się w ogóle uczyć tych programów jak chcą szukać pracy w zawodach typu architekci, projektanci instalacji."
Teraz już nie jest tak źle, bo większość firm z branży cad/gis oferuje licencje edukacyjne, a i uczelnie też są wyposażone w oprogramowanie. To nie czasy jak 20 lat temu, gdzie większość studentów jechała na piratach.
"Są oczywiście podróbki ale one zawsze działają marnie, wysypują się, mają trochę inne funkcjonalności, są mniej rozbudowane,"
To też nie tak, po pierwsze nie nazywalbym innego softu podróbkami, a raczej alternatywami. Taki bricscad w wielu aspektach potrafi działać lepiej niż autodesk, oferuje też licencje wieczyste, więc jest wybór.
@ikit
"Z kolei pojawiła się kolejna patologia wycinania wersji wieczystych - wersje wieczyste niektórych programów w pewnym momencie przestawały działać przy zainstalowaniu na innym komputerze"
To nie patologia, to zwykłe oszustwo.
Kupiłeś licencję niby wieczystą Lightroom 6, używałeś go na swoim komputerze a kiedy komputer padł to nie możesz już go zainstalować na następnym komputerze bo Adobe ci to uniemożliwia.
Analogicznie: mieszkasz we Wrocławiu, kupujesz sobie samochód którym powinieneś jeździć tak długo jak chcesz, ale kiedy przeprowadzisz się do Gdańska to okazuje się że samochód przestał działać, nie możesz go odpalić ( bo firma go automatycznie zablokowała) bo okazało się że w umowie kupna miałeś zapisane drobniutkim druczkiem że możesz go używać ale tylko dopóki nie zmienisz miejsca zamieszkania.
To rodzaj korporacyjnego oszustwa podobnego do tego jak np w Orange.
Rozsyłali sms-y a kiedy tego smsa otworzyłeś to automatycznie wyrażałeś zgodę na włączenie jakichś dodatkowo płatnych usług. Niczego nie musiałeś zatwierdzać, wystarczy że otworzyłeś smsa.
Zgoda, tzw. licencje wieczyste też niekoniecznie są wieczyste. Przykładowo moja "wieczysta" wersja C1 działa pod warunkiem, że komputer jest on-line. Przy uruchomieniu w trybie off-line C1 przerywa działanie i wchodzi w pętlę ponownej autoryzacji. Wprowadzenie klucza licencyjnego nic nie daje, bo program nie ma kontaktu z serwerem licencyjnym, i tak w kółko. Nie da się pracować, jest tylko "welcome screen".
A stary Lightroom 5.7.1 działa na kolejnym już komputerze bez ograniczeń - i to jest prawdziwa licencja wieczysta.
Ale ostatniej wieczystej Adobe CS nie zreinstalujesz ot tak po prostu. Podobno można ją jakoś zhakować (to zabawne, że hakowac musisz wersję legalnie kupioną na zawsze). Nie wiem, nie próbowałem (jeszcze).
Inna rzecz, czy to jest wciąż produkt wart używania. Dla mnie pod pewnymi względami tak. Ale był zainstalowany na Win10 na procesorze nie poddającym się upgrade do Win11 - no to też nie do końca, ale znowu pomińmy, bo najważniejsze, że najwet najszybszy CPU z tamtych lat to dziś mucha w smole, a przy 40+ Mpix smoła jeszcze gęstnieje ...